"3 litry na 100 km" czyli eko-mini
"3 litry na 100 km" czyli eko-mini
Po raz kolejny w historii motoryzacji wraca moda na małe auta. Teraz uwarunkowane jest to przede wszystkim myśleniem proekologicznym. Producenci wskazują miniauta jako idealny drugi czy trzeci pojazd w rodzinie. Zwłaszcza a Japonii rośnie moda na samochód gwarantujący minimalna emisję zanieczyszczeń, przy jednoczesnym komforcje jazdy i zachowaniu wzelkich norm bezpieceństwa oraz bezproblemowym parkowaniu.
Miniauta od dawna postrzegane był w Japonii jako świetny środek codziennego transportu- tymi słowami Katsuhiko Kawasoe, prezes Mitsubishi Motor Corporation, rozpoczął prezentację nowego, małego auta swojej firmy. Bezsprzecznie jest to prawda. W odróżnieniu od starego kontynentu, a tym bardziej USA- w Japonii zawsze ceniono małe auta. Wynika to między innymi z faktu, że drogi lokalne są tam wąskie, zarejestrowanie nowego pojazdju wymaga miejsca parkingowego (a jego koszt to spory wydatek w rodzinnym budżecie). Od lat Japonia jestdurgim w świecie rynkiem zbytu samochodów (po USA) i o czym może nie wszyscy wiedzą blisko 25% sprzedawanych tu aut ma silniki o pojemności mniejszej niż 660 cm sześciennych!
Nie jest to w żadnym wypadku nic nowego. Kariera minipojazdów w Japonii rozpoczęła się już po zakończeniu II wojny światowej. Potrzebny był wtedy ogólnie dostępny ekonomiczny środek transportu dla mas. W latach 60- i 70-siątych wraz z bogaceniem się japońskiego społeczeństwa głównymi odbiorcami tych "autek" stały się kobiety (jako drugi samochód w domu) a w latach 80-tych i 90-tych dołączyła do nich młodzież (głównie studiująca- był to już trzeci samochód w domu). Teraz jednak specjaliści od marketingu takich koncernów samochodowych jak Toyota, Mitsubishi czy Suzuki postanowili położyć nacisk na aspekt ekologiczny posiadania miniauta jako przewodni motyw kampanii reklamowych.
"Chroncie nasze środowisko."
Na pewno godnym uwagi (wśród nowych minisamochodów) jest najnowszy produkt Suzuki, wyposażony w system wyłączania silnika, wtedy gdy samochód pozostaje bez ruchu przez dłuższą chwilę (na przykład stoi na światłach). Efektem tego jest osiągnięcie wymarzonego od dawna zużycia paliwa- 3 litry paliwa na 100 km. Auto nie pojawiło się jeszcze w sprzedaży. Suzuki obiecuje jednak że nastąpi to już niebawem i że samochód będzie kosztował (w Japonii) nie więcej niż 4000 dolarów. Pozostałe koncerny samochodowe także promują swoje proekologiczne rozwiązania. Nowe, małe Subau wyposażone będzie w skrzynię biegów nowej generacji, która ma zmniejszyć zużycie paliwa o około 20%. Honda tradycyjnie stawia na swoje niezawodne silniki, teraz określane dodatkowo jako niezwykle oszczędne.
Również w Europie miniauta mają długą tradycję - obecnie prawie wszyscy europejscy producenci samochodów posiadają je w swojej ofercie - jednak przełomem może stać się nowy Volkswagen Lupo, który według zapewnień producenta spełnia normę "3 na 100".
Max Rayski


