Porozumienie dla Parsęty otwiera wystawę 2008.03.11
Porozumienie dla Parsęty otwiera wystawę
Zwróć twarz w stronę rzeki
Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja zachwycił się rzeką Parsętą. Jeszcze bardziej przypadli mu do gustu ci, którzy nad Parsętą mieszkają, swoją rzekę cenią i chcą o nią dbać.
W półtora roku po podpisaniu „Porozumienia dla Parsęty”, jeden z najbardziej znanych polskich ekologów otworzył w holu kołobrzeskiej hali Milenium wystawę zatytułowaną „Zaadoptuj rzekę”. Wystawę otworzyli wspólnie Jacek Bożek i Krzysztof Gierszewski, z działającej od 25 lat w Ząbrowie nad Parsętą, firmy Troton. To właśnie ta firma, produkująca szpachlówki, dotarła do Klubu Gaja proponując udział w pilotowanym przez klub programie adopcji rzeki. Jacek Bożek pomysłowi przyklasnął tym bardziej, że udział biznesu
w ekologicznym projekcie to rzadkość. Porozumienie o adopcji rzeki, oprócz Klubu Gaja i Trotonu podpisały wszystkie szkoły tych gmin powiatu kołobrzeskiego, przez które przepływa Parsęta, a więc gminy Dygowo i Gościno. Sygnatariuszami stali się także wędkarze z Kołobrzeskiego Klubu Wędkarstwa Spinningowego Salmo, Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych i nadleśnictwo. Po półtorarocznej współpracy przyszła pora pierwszy bilans: - Program „Zaadoptuj rzekę” prowadzimy od września 2005 roku. To co wydarzyło się nad Parsętą to wręcz modelowy przykład - powiedział nam Jacek Bożek.
- Z przyjemnością prezentuję go w całej Polsce a miałem już okazję robić to i na świecie. Tu do porozumienia przystąpili wszyscy „gracze”: biznes, samorząd, leśnicy, wędkarze, szkoły, ludzie sztuki. Każdy coś z siebie dał, każdy w jakiś sposób się zaangażował. To przykład, że da się, że można się dogadać. Pewnie na codzień takiej zgody nie odnajdują we wszystkim, jednak w sprawie rzeki wychodzi im to wzorcowo.
Dlatego właśnie działania na rzecz Parsęty znalazły się na prezentowanej w czterech miejscach w Polsce wystawie. - Na wystawę wybraliśmy cztery rzeki - wylicza Jacek Bożek: - Parsętę, Walburkę w Tomaszowie Mazowieckim, Przemszę płynącą przez zanieczyszczony Śląsk i Wilkówkę w moich Wilkowicach.
Co takiego robili przybrani rodzice zaadoptowanych rzek? - Różne rzeczy - mówi dalej Bożek. - Od sprzątania jej brzegów począwszy, bo to zrobić najłatwiej, przez badania czystości wody, konkursy fotograficzne, plastyczne po lekcje historii nad rzekami, co zawsze propaguję. Bo z rzekami łączy się przecież historia, tradycja. Lekcja historii, biologii, ekologii nad swoimi rzekami to rewelacja! Niektórzy, w ramach realizacji projektu szukali nazw dla swoich dotąd bezimiennych rzek. To też było fajne, bo potem szli do gminy i tam im te nazwy zatwierdzano. To pozwalało im poczuć, ze jest koło nich, zachęcało do tego co jest naszą ideą” by ludzie odwrócili się twarzą do rzeki.
Sygnatariusze Porozumienia dla Parsęty usłyszeli ciepłe słowa również za organizację imprezy nad Parsętą, na którą ściągnęli: wędkarze, nurkowie, ekolodzy, mieszkańcy, od dzieci po starców, żołnierze, kajakarze, samorządowcy i wielu innych. Zwykłej zabawie przy pieczonej kiełbasce towarzyszyły ekologiczne happeningi wciągające do aktywnego udziału wszystkich, którzy pojawili się nad rzeką. - Udało się osiągnąć to o co nam chodziło a chodziło o to, żeby pokazać, że rzeka nie jest „czyjaś”. Ona jest „nasza” i wszyscy powinniśmy się nią jakoś zaopiekować -m dodaje Bożek.
Wójta gminy Gościno, Mariana Sieradzkiego krzepi zwłaszcza widok angażującej się w adopcję Parsęty młodzież: - Przez nią, dotrzemy do rodziców - mówi. - To co wydarzyło się nad Parsętą to właściwie bardzo nieformalny związek a takie są najtrwalsze. Wójtowie będą się zmieniać a idea ochrony Parsęty pozostanie. Ludzie niechętnie patrzą na obecność władz samorządowych w pewnych przedsięwzięciach, bo mogą czuć się do czegoś zmuszani. Dlatego w ramach porozumienia wole trzymać się na uboczu, kibicując i wspierając jak potrafię.
Na zdjęciu: Na otwarcie wystawy do Kołobrzegu zjechali: Jacek Bożek, Adam Kuźma, zastępca wójta gminy Dygowo, Marian Sieradzki, wójt gminy Gościno, Krzysztof Gierszewski, Mirosław Orliński, prezes klubu Salmo i Beata Tarnawa z Klubu Gaja.
Klub Gaja na swojej stronie internetowej: www.klubgaja.pl o programie „Zaadoptuj rzekę” pisze tak:
Do kogo należy rzeka? Możemy powiedzieć, że do wszystkich, którzy z niej korzystają. Można także powiedzieć, że do zarządzających nią instytucji. Jednak w praktyce często tak naprawdę nikt nie czuje się za nią odpowiedzialny. Rzeki stają się zaniedbane i zaśmiecone a ludzie odwrócili się do nich plecami. Jak możemy to zmienić? Zaadoptuj rzekę!
Iwona Kalinowska


